Inicio Aktualności 3 MAJA W MONASTERIO DE YUSTE

3 MAJA W MONASTERIO DE YUSTE

Compartir

„- Drogi Ojcze Przeorze, razem z paulinami zaprosiłem tutaj Matkę Bożą Częstochowską i pragnę by Ona towarzyszyła misji Zakonu Paulinów w Hiszpanii, tak jak to czyni w Polsce, jak to czyni na Jasnej Górze. Wy zawsze będziecie kojarzeni jako Jej słudzy”.

Tak. Jesteśmy i chcemy być nadal Jej sługami i zawsze chcemy być z Nią kojarzeni.

Zacytowane powyżej słowa Ordynariusza Plasencji, bpa Don Amadeo Rodriguez Magro, zostały wypowiedziane do nas w 2013 roku, u początku obecności Zakonu Paulinów w Real Monasterio de San Jerónimo de Yuste. Słowa te są dla nas nieustającą inspiracją i były też głębokim motywem zaproszenia Polaków mieszkających w Hiszpanii, na wspólne obchody uroczystości ku czci Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Przypadające w tym roku 300-lecie Koronacji Obrazu Częstochowskiego koronami papieskimi dodało nam odwagi by rozpocząć właśnie teraz.

Dzięki około 200-osobowej wspólnocie Polonii, po raz pierwszy świętowaliśmy 3 Maja, w pięknym klasztorze Św. Hieronima, ukrytym w zachdniej części gór Sierra de Gredos. Wprawdzie przenieśliśmy nasze spotkanie na niedzielę poprzedzającą (30 kwietnia), jednak charakter tego spotkania pozostał głęboko maryjny i jakżeby mogło być inaczej oczywiście, że „majowy”.

Przybyły dwa autokary wiernych z Madrytu, jeden z Segovii, indywidualne osoby z León, Madrytu, Cáceres. Polacy wypełnili tutejszy kościół i byli dużym znakiem zapytania dla setek turystów, którzy obrali sobie to miejsce za cel podróży majowego weekendu. Tylko w 2016 roku przez nasz klasztor przeszło ponad 104 000 osób, ale takiej ciszy i modlitewnego skupienia nie było tutaj nigdy. To pielgrzymi. Polacy u swojej Królowej. Po tym można ich poznać wszędzie na śwecie, gdzie jest Jej wizerunek.

3-majowa audiencja u Jasnogórskiej Pani rozpoczęła się szczególnym powitaniem. Z Klasztoru Jasnogórskiego w Częstochowie słowa pozdrowienia dla wszystkich zebranych w Yuste przesłał nam N. O. Generał Zakonu Paulinów O. Arnold Chrapkowski. Forma była dosyć oryginalna, ponieważ pozdrowienie nadeszło jako nagranie video, zrealizowane w Starej Biblotece Jasnogórskiej i na Sali Rycerskiej. Atmosfera w kościele zrobiła się podniosła, zupełnie jakbyśmy tam byli. Tam na Jasnej Górze, tóż obok Kaplicy Cudownego Obrazu.

Potem miała miejsce przepiękna, konferencja pt., „Matka Boża Jasnogórska znakiem jedności Polaków”. O. Dariusz Cichor, paulin, przeor klasztoru we Włodawie, przeprowadził nas przez historię obecności wizerunku Matki Bożej w Polsce i narastającego wokół niego kultu od początku naznaczonego królewskim charakterem. Kompetencje O.Dariusza jako historyka, miłośnika kultury polskiej i patrioty, słychać było w każdym słowie. Precyzja w treści i piękno w formie, to znaki rozpoznawcze dla wypowiedzi naszego brata i przyjaciela.

Uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem O. Pawła – przełożonego wspólnoty zakonnej w Yuste, miała jeden postawowy cel: pociągnąć serca obecnych do wiary, która pozwoliła Matce Najświętszej oczekiwać z nadzieją na odpowiedź Boga Ojca na ofiarnicze wydanie się Bożego Syna z miłości do nas. Jezus Zmartwychwstały nigdy nie przestał szukać swoich uczniów. Odnalazł i odzyskał serca tych uciekających do Emaus i nie zrezygnował nigdy z żadnego z nas. Zmartwychwstały Pielgrzym, wciąż chodzi po drogach naszego życia, szukając serc oziębłych od doznanego cierpienia.

Po Eucharystii przyszedł czas na obiad ozdobiony przez „wędrujące” po sali tace z kotletami mielonymi, kurczakiem, bigosem, ciastami i wszystkim, co przywieźli pielgrzymi, by dzielić się ze swoimi braćmi i siostrami. Rozmowom, śmiechom i opowieściom nie było końca. Znak, że serca uchyliły się nieco dla łask, jakie nasza Królowa i Matka przygotowała na to święto dla swych dzieci.

Czy mogłoby zabraknąć tego dnia Nabożeństwa Majowego…? Oczywiście, że nie mogło i nie zabrakło. Po sześciu latach pobytu poza Ojczyzną nie umiem już bez wzruszenia słuchać śpiewu Litanii Loretańskiej, a przecież nie jestem tu na emigracji najdłużej… Chrystus Eucharystyczny, adoracja, śpiew, piękne rozważanie O. Krzysztofa – czuliśmy się jak w Polsce, jak w domu.

A potem uczciliśmy relikwie Świętego Pielgrzyma, naszego papieża, Jana Pawła II. Miesiąc Maj na zawsze pozostanie w naszych sercach maryjny, fatimski i papieski, szczególnie po 13 maja 1981 roku. „Totus Tuus”, to nie hasło, to życie oddane w ręce Królowej i Matki. Tego 13 dnia widzieliśmy, że tak właśnie jest i uczymy się tego od Karola Wojtyły codziennie. Ostatnie korony ofiarowane przez papieża M.B. Częstochowskiej, nieługo przed śmiercią, mają wygrawerowane właśnie to znane wezwanie. Ważniejsze jest jednak to, że zawsze miało je wyryte, także papieskie serce. A w moim, co jest dla Niej zapisane?

Rozstawaliśmy się z rodakami pewni, że za rok chcemy się znowu spotkać u Jej stóp w naszej małej „Hiszpańskiej Częstochowie”. Kochany rodaku, jeśli będziesz wtedy w Hiszpanii, jesteś zaproszony, jesteś zaproszona, myślę, że przez więcej niż 200 polskich serc. Jedno serce jest wyjątkowe. Jest to serce, które należy do Naszej Matki i Królowej. Może wtedy będziemy już bliżej ofiarowania Jej jednego ołtarzy w Real Monasterio de San Jerónimo de Yuste.

Gorące podziękowania dla ks. Mirka Barana SVD i ks. Jerzego Sowy TChr za okazane nam zufanie i przyjazd wraz z pielgrzymami.

  1. Paweł Stępkowski OSPPE

Przełożony wspólnoty w Monasterio de Yuste