Inicio Aktualności Dzień Braterstwa-Somosierra 2015

Dzień Braterstwa-Somosierra 2015

Compartir

Odwiedzający maleńką górską miejscowość podmadrycką Somosierra mogą na fasadzie kościoła parafialnego odczytać napis, który w tłumaczeniu na język polski brzmi:  ,, Hiszpanie męstwo cenić umieją”. Jego treść staje się jasna po wizycie w niewielkim budynku parafialnym, którego otwarte drzwi zapraszają do obejrzenia kolekcji pamiątek i dokumentów związanych z wydarzeniem sprzed ponad dwustu lat.

IMG_5014MM

Sama nazwa miejscowości nie może być obca Polakom ze względu na konotacjehistoryczne. Tu wszakże w listopadzie 1808 roku dotarły oddziały polskich szwoleżerów, stanowiące część armii napoleońskiej, która w owym czasie dokonała najazdu na Hiszpanię. Część strategii Napoleona opierała sie na otwarciu drogi na Madryt przez przełęcz Somosierra, co wymagało przełamania silnej obrony hiszpańskiejpiechoty i artylerii osadzonej w wąskim przesmyku między wzniesieniami. Tego pozornie niemożliwego czynu dokonał wtedy mimo dotkliwych strat, szwadron szwoleżerów pod wodzą Jana Kozietulskiego, przebijając sie przez siły hiszpańskie wskutek brawurowej szarży pod silnym ostrzałem armat i karabinów. Polacy w ten oto sposób zyskali podziw i uznanie wśród żołnierzy armii Napoleona i – jak sie okazało – nawet wśród pokonanych Hiszpanów.

W 1960 roku proboszczem parafii Somosierra został Jose Medina, który zacząłgromadzić pozostałości po bitwie znajdowane w wąwozie (na przykład pociski) oraz kolekcjonować dokumenty, dzieła sztuki i inne pamiątki związane z tym wydarzeniem. W ten sposób w 1982 roku podczas wizyty Jana Pawła II w Hiszpanii została otwarta izba pamięci. W późniejszych latach na fasadzie kościoła znalazła sie przytoczona wyżej sentencja, a na oddalonej o kilkaset metrów kaplicy wmurowano tablicę pamiątkową. Zaś od dwudziestu już lat corocznie w czerwcu odbywają sie pod hasłem Dnia Braterstwa spotkania łączące symbolicznie dwa narody, walczące niegdyś przeciwko sobie. Oprócz Ojca Jose Medina w ich organizacji biorą udział lokalne władze oraz Polacy mieszkający na terenie Hiszpanii, wspierani przez naszą Ambasadę.

Stowarzyszenie Polaków w Hiszpanii,, Nasz Dom” powstałe w roku 2001, w sposób naturalny kontynuowało wcześniejszą współpracę, stając sie głównym organizatorem tych spotkań i przejmując w dużej mierze  opiekę nad kaplicą oraz izbą pamięci. Dzięki temu w miarę upływu lat budynek został odremontowany, a eksponaty zyskały nowe gabloty. Należy wspomnieć, że w 2008 roku, w dwusetną rocznicę, przy udziale licznych hiszpańskich i polskich stowarzyszeń historyczno- militarnych odbyła sie  widowiskowa rekonstrukcja bitwy w naturalnym terenie. Przy okazji tejże rocznicy pięciu członków stowarzyszenia zostało odznaczonych medalami “Pro Memoria” w uznaniu zasług wieloletniej współpracy i pomocy w kultywowaniu pamięci o tym wydarzeniu.

W tym roku, zgodnie z wieloletnią już tradycją, w niedzielę 21 czerwca Polacy wraz z lokalnymi mieszkańcami Somosierry świętowali po raz dwudziesty Dzień Braterstwa.

Na obchody przybyli z ramienia Ambasady Polskiej Pani Konsul Iwona Czaplicka oraz Pan Konsul Krzysztof Czaplicki. O godzinie 13. odbyła się uroczysta Msza Święta z udziałem pocztów sztandarowych. Na zakończenie mszy głos zabrał prezes Stowarzyszenia “Nasz Dom” Andrzej Janeczko, przekazując wszystkim zebranym pozdrowienia od Proboszcza Jose Medina, który po raz pierwszy od 20 lat był nieobecny  ze względu na stan zdrowia. Następnie wszyscy zgromadzeni udali sie do kaplicy, gdzie pod tablicą pamiątkową złożono wieńce od Ambasady Polskiej, od Polaków w Hiszpanii oraz od władz Somosierry. Kolejnym, mniej formalnym już punktem programu było spotkanie piknikowe w parku, gdzie mieszkańcy oraz przybyli Polacy wspólnie uczestniczyli w degustacji polskich i hiszpańskich przysmaków. Nie zabrakło dań z rusztu (kiełbaski, kaszanki, oscypki…), domowego chleba, a z typowych dań hiszpańskich na wzmiankę zasługiwała caldereta serwowana osobiście przez Pana Burmistrza Somosierry.

Warto wspomnieć, że w spotkaniu  uczestniczyli wszyscy mieszkańcy historycznej miejscowości, najstarszy z nich liczył sobie 94 lata, zaś najmłodszy – roczek!   Tak to w milej atmosferze upłynął świąteczny  dzień, udowadniając znów, ze zaszłości historyczne nie rzutują na aktualne relacje, jako że wszyscy zebrani dobrze sie bawili. Za rok spotkamy sie znowu, a proboszczowi Medina życzymy powrotu do zdrowia!

Autor.Barbara Domańska