Inicio wiadomosci Pożegnaliśmy Barbarę Agnieszkę Rybicką

Pożegnaliśmy Barbarę Agnieszkę Rybicką

Compartir

Despedida de Barbara Rybicka
(Tanatorio de Tres Cantos, 17.10.2013)

Pożegnaliśmy Barbarę Agnieszkę Rybicką
(Tanatorio Tres Cantos 17.10.2013)

DSC09843
Barbara Rybicka urodziła się 5 maja 1942 roku we Lwowie. Rok później wraz z rodziną znalazła się w Wielkopolsce, gdzie pozostała do końca wojny.
Po wojnie jej rodzina mieszkała przez pewien czas we Wrocławiu, w Krakowie, aż w końcu osiedliła się w Gdańsku. Tam Barbara uczyła się w szkole średniej, a następnie ukończyła studia wyższe: architekturę na Politechnice Gdańskiej i malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych.
W 1967 roku wyjechała do Paryża, gdzie pracowała jako architekt w kilku biurach architektonicznych (między innymi w biurze Luisa de Marien). Jednocześnie malowała i wystawiała swoje obrazy na wielu wystawach we Francji.
W 1972 roku wyszła za mąż za Krzysztofa Rybickiego i wyjechała do Madrytu. W Hiszpanii dalej zajmowała się malarstwem i wystawiała swoje prace.
W latach osiemdziesiątych Krzysztof i Barbara Rybiccy udzielali pomocy Polakom, którzy prosili o azyl polityczny w Hiszpanii. W ich mieszkaniu w Madrycie i w domu w El Espinar (w górach pod Madrytem) wielokrotnie znajdowali schronienie rodacy, którzy później pozostawali w Hiszpanii albo wyjeżdżali do innych krajów.

* * *
¿Por qué queremos a Basia?

– Por ser una amiga de verdad, que siempre se acuerda de sus amigos, que les escucha, que se preocupa por ellos.
– Por su generosidad, paciencia, ternura con los demás.
– Por su sentido de humor, inteligente y a la vez delicado.
– Por su polonidad noble, respetuosa y abierta a otras culturas, esta polonidad de Lwów, la ciudad en la que convivían diferentes nacionalidades y confesiones.
– Por la sopa fresca armenia de Lwów, por kutia y por el pan recién hecho en su casa.
– Por saber escuchar, saber comprender, saber ayudar y consolar.
– Por su amor al arte, a la pintura.
– Por saber conversar, saber lo que es un verdadero encuentro con otra persona.
– Por su juventud con la que sonriendo contagia a los demás.
– Por este toque bohemio a la hora de tomar el vino tinto español, amigo suyo y también nuestro.
– Por su elegancia, femenina, artística y natural a la vez.
– Por su forma de ser que nos recuerda, cuáles son los valores importantes, en el mundo que parece olvidarse de ellos.
– Por su belleza, su bondad y por tantas otras cosas Basia permanecerá con nosotros y no sólo en nuestros bellos recuerdos, nos acompañará como siempre con delicadeza, aunque lo esté haciendo desde otro lugar.

Basiu, hoy todos nosotros estamos contigo y sabemos que Tú también nos acompañas.
* * *
Un poema que escribieron Grzegorz Bak y Marta Misztal hace algún tiempo, un poema dedicado a Basia:

Na madryckiej ulicy las Carolinas
mieszka niesamowicie fajna dziewczyna!
To właśnie tej Barbarze
zazdroszczą wszyscy malarze,
a także najlepsi kucharze!

Barbara mówi w kolorach
o bardzo różnych porach.
Pali przy tym mentole
w swojej pracowni na dole.

Książki, maszyna do szycia,
to, co potrzebne do życia
i popielniczka na stole
a w niej zgaszone mentole,
w Basi pracowni na dole.

Krzysztof pracuje na górze,
wszak śpiewał kiedyś w chórze!
To było dawno w Albionie,
lecz teraz myśli o Żonie,
o tej niezwykłej Barbarze,
której zazdroszczą malarze.

A obok kotka Misia,
bardzo szczęśliwa jest dzisiaj,
słuchając wiersza Eliota
o jej kolegach kotach.

I polski zapach chleba…

A na tarasie, blisko nieba
wyrósł słonecznik i…śpiewa.

Red. G. Bąk